
Szkodzi klimatyzacja kwiatom doniczkowym?
To nie tajemnica, że zimne powietrze jest dla niektórych rodzajów kwiatów nienaturalne i nie za bardzo mogą z niego korzystać. Jednak to nie musi znaczyć, że kwiaty pod wpływem klimatyzacji zwiędną. Warto stosować kilku zasad. Jakie to są?

Odległość między kwiatem a klimatorem
Pierwsza zasada, to odległość między kwiatem a klimatorem. Właściwa odległość jest minimalnie 1,8 m. Jeżeli Państwo umieszczą kwiat w odległości dwu metrów od klimatora, Państwo nic nie popsują.
Uwaga na wilgotność powietrza
Problem, z którym łatwo wałczyć, to wilgotność powietrza. Zimne powietrze z klimatora jest suche. My nie jesteśmy tacy uczuleni na suche powietrze jak rośliny. Z pomocą przyjdzie jakościowy nawilżacz powietrza, który zawsze będzie stwarzać idealne warunki.
Dobrym wyborem będzie na przykład nawilżacz VapoAir Opal. Ten można uzyskać w inteligentnej wersji sterowanej za pomocy smartfonu. Ponadto kwiaty trzeba regularnie podlewać. Trzeba jednak unikać zbytniemu nawodnianiu, ponieważ nadmierne podlewanie ma negatywny wpływ na system korzeniowy. Trzeba zmyć kurz z liści a za pomocą rozpylacza je delikatnie pokropić wodą.

Żeby zapobiec opadaniu oraz słabnięciu liści, ziemię roślin można posmarować korą mulczową. Ta pozwoli uniknąć zbytniej utraty wody. W przypadku, że kwiat wyraźnie słabnie oraz żółknie, bądźcie Państwo ostrożni. W takim razie trzeba kwiat przesunąć do innego pomieszczenia.
Jakie kwiaty są właściwe do klimatyzacji?
Ogólnie rzecz biorąc, im jest kwiat bardziej tropiczny, tym jest dla niej środowisko z klimatorem bardziej nienaturalne, a potrzebuje więcej pielęgnacji. Najlepszym wyborem są paprotniki i sukulenty. Te znoszą nawet temperatury poniżej zera. Można sięgnąć na przykład po opuncji, drzewu mlecznym albo zielistkę Sternberga. Chłodniejsze pomiesczenie nie będzie przeszkadzać wężownicy ani zamiokulkasie zamiolistnemu.